Kefirowe love

Przyszedł grudzień… zapewne wielu zastanawia się jaką dietę podjąć od Nowego Roku 2021. Bez zbędnych katuszy, pasującą do naszego trybu życia i smaczną. Czyli jaką?

Jak już zauważyliście moja kuchnia, styl i sposób przygotowania potraw odbiega od przeciętnych norm kulinarnych.
Tudzież chciałabym zaproponować coś zupełnie nowego. #kefirowelove czyli coś co wynalazłam z początkiem grudnia 2020. Dlaczego? i co w tym niezwykłego? COVID.

Jako nauczycielka języka angielskiego z początkiem listopada przejść musiałam jak większość nauczycieli i uczniów na naukę zdalną. Co za tym idzie? Praca przed komputerem, praca w domu, studia magisterskie w domu. Sprawdzanie prac domowych i przygotowywanie zajęć w domu. Czy to jest normalne? Nie.

Jak najbardziej interakcje między ludzkie poprawiają moje samopoczucie, podnoszą wartości i otwierają na nowe. Nie wychodząc do ludzi można bardzo łatwo zacząć się czuć uwstecznioną indywidualnością. A przecież to nie o to chodzi.

Nie chciałam sama doprowadzić się do stanu w którym źle bym się czuła sama ze sobą. Regularne treningi w bieganiu stały się codziennością. Spacery z psami i inne czynności umożliwiające mi przebywanie poza domem. Mogłam uniknąć depresji i przybrania na wadze.

We wcześniejszych postach pisałam co nie co na temat grzybka tybetańskiego. Zalewany mlekiem zaczął nam się tak szybko namnażać, że wystarczyło by kefirów dla całej wioski w Żołędowie. Postanowiłam robić z nich więc zupy śniadaniowe, breakfast soup bowl 🙂 Świetna alternatywa śniadaniowa, jako zamiennik chleba. Dorzucałam tam lodów z masła orzechowego, warzyw zarówno świeżych i mrożonych oraz innych składników bogatych w cenne mikro i makro składniki. Dużo orzchów włoskich, migdałów i nasion słonecznika. Taka miska stała się świetnym uzupełnieniem mojej lekkiej diety. Jako ,że zamierzam spocząć do końca grudnia na lżejszym keto, podstanowiłam nie przeciążać ani nie bombardować mojego organizmu tłuszczami wysoko nasyconymi. #calmdown.

Na spokojnie, nawet jeśli są jakieś aktualne trendy, zalecenia, nie zapominaj o wsłuchaniu się we własny organizm. To on dyktuje Tobie ile potrzebuje faktycznie kalorii. Nie trendy ani moda na dietę. Proponuję, Tobie kierować się równie podobną zasadą przy wyborze nowej diety na 2021rok. Powodzenia!

Budyniowe love na mleku sojowym / wodzie zagęszczone nasionami szałwii i siemieniem lnianym. Na to odrobina jogurtu wymieszana z kefirem i odżywką białkową o smaku solonego karmelu, oraz jajeczko z odrobiną fasolki czarnej.
Kefir z odżywką karmelową, awokado, szpinakiem , jogurtem naturalnym i orzechami włoskimi.

Tipsy:

  1. Budyń śniadaniowy keto – na lżejsze dni i cięższe oba będą się znacząco różniły. 1 gram tłuszczu to aż 8 kilo kalorii przy czym białko i węglowodany mają ich aż połowę mniej bo 4 gramy kilo kalorii w 1 gramie.
  2. Na lżejsze dni można zagotować wodę / mleko sojowe bez cukru 2-3 szklanki, w osobnej małej szklaneczce wymieszaj łyżkę skrobi ziemniaczanej uprzednio wymieszanej z odrobiną mleka lub wody, i wlej płyn do gotującej się wody.
  3. Zagęść wszystko dodając 3 łyżki czubate nasion szałwii hiszpańskiej i / lub siemienia lnianego.
  4. Skrobia ziemniaczana nie jest ketogeniczna – jest to węglowodan. Jednak drogi czytelniku jak dotarłeś już tutaj to zapewne zdajesz sobie sprawę, że dopuszczona dzienna porcja to 20 gramów spokojnie. Przy czym jeśli trenujesz to na pewno więcej. Więc bez wyrzutów.
  5. Kefir możesz dobrze pozwolić by się przekwasił i przerobił a do śniadanka wymieszaj ze smakową odżywką białkową.
  6. Jeśli planujesz lżejsze dni, bez większej aktywności, nawet na keto polecam ograniczyć 36% śmietanę i tłuszcze nasycone. Po sobie wiem, że pracowałam i uczyłam się wydajniej nadal stosując dietę keto w proporcji 70% tłuszczu , 20% białka i 10% węgli bez jedzenia wysoko nasyconych tłuszczów jak na diecie ketogenicznej się zaleca. Zredukowałam śmietankę 36% do 12% zamiast jogurtu, nie smażyłam na smalcu tylko przypiekałam na lekko zwilżonej patelni, używałam jogurtów ze strzałkowa o zawartości 9gram tłuszczu i tylko 2gramy węgli i 4gramy białka. Nie jadłam masła tylko odtłuszczone mleko kokosowe, bez węglowodanowe które na pewno nie przewyższało podaży na białko.
  7. W powyższym przykładzie udało mi się więc zaoszczędzić lekko aż połowę normalnie spożytej kaloryki bez większych wyrzeczeń bo kuchnia była nadal pyszna i satysfakcjonująca.
  8. Zdaj się na siebie i swoją kreatywność, naprawdę tak jak w prosty sposób można dorzucić sobie kilo kalorii przy każdym posiłku lub w ciągu dnia , to tak samo jesteś zdolny / zdolna kontrolować i ograniczyć to spożycie.
  9. W książce zatytułowanej mądre mitochondria jest dużo materiałów, które wyjaśniają plusy zalecanych postów i ograniczenia spożycia kalorii w ciągu dnia. Głównym plusem jest to aby przyjąć do wiadomości fakt, że trawienie wymaga ogromnych nakładów energii. Tyle samo dużo energii potrzebuje nasz mózg aby wydajnie funkcjonować. Jeśli więc zjemy nadwyżkę kalorii, mózg zamiast dostać na przykład 90% dostanie tylko 40% bo 50% energii i siły zużyte będzie do trawienia posiłku. Jeśli więc jesz 5 – 6 razy dziennie, to zwróć uwagę ile tej energii Twój mózg musi oddać na trawienie tego , co właśnie zostało zjedzone.

Published by agataredis@gmail.com

Jestem szczęśliwą mamą i realizującą się kobietą. Czego mi więcej do szczęścia potrzeba? Absolutnie niczego. Masz zdrowie i rodzinę - masz wszystko.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: