15 Minut dla siebie, czyli jak zacząć

Czy zastanawiacie się na co zwykle poświęcamy 15 minut w ciągu dnia? Na ugotowanie szybkiej potrawy. 15 minut – w takim czasie Jamie Oliver jest w stanie upichcić co najmniej setkę znakomitych potraw (nie mówiąc o półfinalistach programów kulinarnych). Na sprzątanie. 15 minut – tyle starczy na ogólne posprzątanie małego pokoju lub samochodu. Na Facebooka. 15 minut starczy na założenie konta na portalu społecznościowym lub przeanalizowanie, co wirtualnie robi dwudziestu znajomych. Na powrót z pracy do domu. Co najmniej 15 minut trwa droga z domu do pracy lub z powrotem, która może – w przypadku niektórych Polaków – przeciągnąć się do 2 godzin. W 15 minut można też zrobić makijaż, sformatować dysk lub przeczytać dwa rozdziały książki.

15 minut to nie jest dużo. Świadome, zaplanowane 15 minut dziennie, już po miesiącu może przynieść zaskakującą zmianę, po roku kolosalną.

Jeśli nie masz 15 minut dla siebie, to znaczy, że nie masz życia.

Poświęcając 15 minut dziennie przez cały rok na naukę języka obcego, robienie brzuszków, obsługę photoshop’a, ćwiczenie jogi, zjednywanie sobie ludzi, po roku czasu możesz naprawdę świetnie mówić nowym językiem, mieć piękną rzeźbę brzucha, profesjonalnie obrabiać grafikę, mieć spokój wewnętrzny i sporo oddanych znajomych.

Nie ma sensu planować wielkich zmian. Nie ma sensu życzyć komuś spełnienia marzeń. Spełnianie marzeń jest mrzonką, bo my na ogół zupełnie nie wiemy, czego chcemy albo bardzo się mylimy co do tego, czego tak naprawdę chcemy.

Inaczej można to stopniowe wprowadzanie zmian nazwać ,,jedzeniem słonia po kawałku” – gdy cel jest duży i ważny, przyda się dzielenie całego zadania na mniejsze.

Ćwiczenie

Najpierw weź duży cel lub ambitne założenie i określ czas potrzebny na jego realizację: np. osiem tygodni. Zastanów się, co musisz zrobić w ciągu tych ośmiu tygodni, żeby cel został osiągnięty. Teraz zastanów się, co musisz zrobić w ciągu pierwszych czterech tygodni, a potem – co musisz zrobić w ciągu pierwszych dwóch. Następnie przystąp do realizacji tego, co trzeba zrobić w ciągu dwóch nadchodzących tygodni – powinny być to rzeczy jak najbardziej osiągalne, czyli te, z którymi najłatwiej sobie poradzić. W połowie dwóch, czterech i ośmiu tygodni rób przegląd swoich postępów i wyznaczaj cele na kolejne tygodnie. Zastanów się: czy cele na ten okres wydają się osiągalne? Czy czuję, że mam większą pewność realizacji tego celu? Czy czuję, że mam większą kontrolę? Co mogłoby mi przeszkodzić w realizacji tego celu? Co zrobić, by do tego nie dopuścić?

Published by agataredis@gmail.com

Jestem szczęśliwą mamą i realizującą się kobietą. Czego mi więcej do szczęścia potrzeba? Absolutnie niczego. Masz zdrowie i rodzinę - masz wszystko.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: